W krainie tej mieszka on
Jego przebudzenia nadejdzie los
Oczy otwarte niczym rozpalony znicz
Wzbił się z ziemi, a dusza rozbłysnęła w nim
To on przebudził się
I oślepił blaskiem swym
Oczy twe gasną, gdy przed tobą wzbija się
Jego oblicze dominacją staje się
Wypalona ziemia rozpościera się
Budynki upadają wokół
Pośrodku ruin stoi on
Jego szpony rozcinają cień
Przebudzenia nadszedł dzień
Nowy początek w ogniu się narodził
Duchy przeszłości uciekają w mgle
A nowy świt już wzywa cię