To z otchłani głos wzywa - nie słyszysz go To z oddali czerń - co nie dojrzysz jej To zduszony jęk zaginął - nie ma go To pradawne mary - nienawidzą cię - niech dawny strach i dawny zachwyt odnajdą twój cień w czerni tej nocy złej I kazdy świt i trupy w niebie i oni będą sławić Ciebie i zmartwych niech powstanie głos Twą chwałą plujący na wspak Dawny cień spotyka mnie To Twój cień spotyka mnie Ojcze