Staruch patrzy Staruch widzi Czasem psa zywcem zakopie, Bo szczekał pod oknem Czasem słonce w księzyc zamieni, Sprawdzi czym jest strach Widzi, patrzy, słucha On czasem przychodzi Widzi, patrzy, słucha I do głowy wchodzi Wchodzi I czasem niech to słonce już zaświeci. Czasem słonce zaświeci Straszno tu Straszno tu, straszno tu Straszno tu, gdy słonce wschodzi Straszno, gdy zachodzi Straszno tu, straszno tu Straszno tu, wśród cieni Straszno tu, straszno tu, straszno tu Pamiętaj, cień wtedy najczarniejszy jest Najczarniejszy