Dziady Lyrics

Album: Klechdy

I czas ten już nadszedł, gdy nad grobem stoisz,

Patrzysz w twarz ojca - nie poznajesz.

“Cicho wszędzie, głucho wszędzie,

Co to będzie, co to będzie.”

Słone łzy połykasz, bólem się krztusisz,

Dziurę w ziemi widzisz, dziurę w ziemi czujesz.

“Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,

Co to będzie, co to będzie.”

Mówią, że w raju skończysz, piekłem też straszą,

Mówią, że zniknąć możesz, więc czemu są z nami.

Błoto z nas zostanie, uśmiech nie umrze,

Jesienią liście są bez drzew.

Nie ma ciszy – nie ma snów,

Nie ma nieba, nie ma nieba.

Nie ma ciszy – szepcą nam do ucha,

Nie ma snów – przy łóżku czuwają.

Oni nie są z nami – oni nie odeszli.

“Duszo przeklęta, bądź błoga,

Opuszczaj święte obrzędy!

Oto rozwarta podłoga,

Kiedy wszedłeś, wychodź tedy,

Bo Cię przeklnę w imię Boga,

Precz stąd, na lasy, na rzeki,

I zgiń, przepadnij na wieki.”

“Zamknijcie drzwi do kaplicy

I stańcie dookoła trumny;

Żadnej lampy, żadnej świecy,

W oknach zawieście całuny.

Niech księżyca jasność blada,

Szczelinami tu nie wpada,

Tylko żywo, tylko śmiało...

Jak kazałeś, tak się stało.”

Oni nie maja gdzie pójść.