Pali pod tym kotłem, pali, Smutki zbiera Baba Jaga wciąż czaruje Czarną chochlą, Wrzącą smołę, W dym zamienia Do smaku doda Flegmy gruźlika I kilka strutych snów, Spermy alkoholika I grubej baby tłuszcz Baba Jaga smutki rozdaje: “Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, A dusza zaśnie i się nie obudzi” Baba Jaga dzieci zmienia, Baba Jaga dzieci zabiera Szósty palec wyrośnie, Warga zajęcza Oczy zabierze, W głowie poplącze, Potem brata siekierą zarąbie, Bo jak do pracy szedł, to kradł mu żonę “Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, A dusza zaśnie i się nie przebudzi” W ciemnym lesie chatka stoi, Ściany ma z piernika Ogień kocioł smali, Dym z komina gęsty bucha Płód swój zabijesz, jak piernika spróbujesz Dzieci chore spłodzisz, gdy się dymem zaciągniesz Baba Jaga dzieci zabiera