Anielski orszak Lyrics

Album: Klechdy

Martwy ojciec, z martwą matką,

Martwe dziecko płodzą śwarno,

“Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,

Uniesie w górę ku wyżynom nieba,

A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,

Wprost przed oblicze Boga Najwyższego.”

I niech Anioły czarne, potępione,

Wzniosą swe głowy przed tym panteonem,

A dusza twa niech spadnie hen w czeluście,

Wbrew woli Boga na wiek wieków uśnie.

Martwe dziecko martwą matką będzie,

Aniołom martwe dzieci odda,

Dzieci im oddajemy...

Przecież dzieci im oddajemy.

W martwym ciele, martwa dusza,

Żywa trupa szybko puszcza,

A anioły… czy one jedne,

Martwym świecą lampką we mgle.

Anioł przyniesie, anioł odbierze,

Anioł stróżem jest w tym świecie.

Anioły takie ładne twarze mają

Anioły przecież nigdy nie umierają...

Umierają... Umierają...

Martwych aniołów tłum,

Martwe dusze wiedzie,

Ze świata, który umarł,

Do świata, który martwy jest.