w dobie królestwa czekanego
śniąc w żalu i ciszy mroku
pod korzeniami mądrych dębów
słuchając głosu dzwonów potęgi
ogarnięty chwałą i pamięcią braci
spoczywam w kryptach ojców
strumienie magii tryskające wokół
szeptały me imię w spokoju
przebudziły ze snu wiecznego
wyrwały z zimnych objęć Wołosa
otworzyły bramy Nawii
bym przekroczył je w chwale
sięgając po rdzawy miecz
przywdziałem zbroje mą i koronę złotą
ożywiony w mej krainie
wśród kniei, łąk, gór i jezior
bym prowadził mych synów do boju
na śmierć lub trony bohaterów
wraz z duchami natury powróciłem
bogowie błogosławieństwo ślą
klingę mą raz ostatni skąpie we krwi
jak za życia mego w bitwach wielu
końca zarazy nadchodzi czas
wiele wojów w walce wsławi się
lub ze mną wkroczą w królestwa śmierci
przekroczymy bramy Nawii
spoczniemy w kryptach ojców
ogarnięci chwałą i pamięcią braci
strumienie magii tryskające wokół
szeptać będą nasze imiona w spokoju
w akompaniamencie głosu dzwonów potęgi
pod korzeniami mądrych dębów
śniąc w żalu i ciszy mroku
w dobie królestwa czekanego
w dniu gdy spłonie krzyż