Hipopotam (Black Sabbath cover) Lyrics


Napodwórzu jest kałuża

A z kałuży się wynurza

Hipopotam powiad acie

Nie to waldek po wypłacie

Przepił kasę zarobioną

Znowu będzie kłótnia z żoną

Ona w domu z nożem czeka

Aż mi żal jest tego człeka - o jezu

Potknąl się dw a razy wyrżnąl włeb

Zanim dotarł do domu

Cicho drzwi otworzyć swoje chciał

By nie przeszkadzać nikomu - cicho

A tu żona już otwiera drzwi

Gdzieś ty stary znowu był

Gdzie wypłata dawaj mi ja już

I leje waldka z całych sił - o jej

Teraz w domu krwi kałuża

A z kałuży się wynurza

Hipopotam powiad acie

Nie to waldek powypłacie

Lecz nie wstanie o własnych siłach

Bo go zona tak pobiła

Morał taki z tej piosenki

Ślub zabija babskie wdzięki - oj prawda