Od zmierzchu aż do świtu iść wciąż musimy, by dotrzeć tam, gdzie wróg już czeka nas. Choć głód i mróz okrutny odbiera siły, brniemy przez śniegi, by zdążyć na czas. Przez mroki nocy wiedzie ich głos modlitw cicho szeptanych. W sercach odwaga rodzi się, bitewna płynie pieśń. W bitwie prowadzi nas bogów pradawna moc. Razem ruszamy w bój, zanim nadejdzie noc. Perun zwycięstwo da, szykuj tarczę i miecz. Zagra bitewny róg, w uszach zatętni krew. Nad nami nieba mrok, świat spowity cieniem, a przed nami ziemia, tysiące wrogów i śmierć czeka nas. W sercach zemsty pragnienie zaczyna wzbierać, ławą ruszymy wprost w bitewny szał. Za ziemię siłą odebraną, za bliskich krwawą śmierć, za chaty do cna spopielałe, życie lub godna śmierć. W bitwie prowadzi nas bogów pradawna moc. Razem ruszamy w bój, zanim nadejdzie noc. Perun zwycięstwo da, szykuj tarczę i miecz. Zagra bitewny róg, w uszach zatętni krew.