Czułaś się kiedyś źle
Pośród nagiej pustki
Sama opętana boleścią
Otoczona czarnym światem
Po co żyć
Myśl ta padała z twoich ust
Jak gdyby kwaśny deszcz
Wiem jak to boli
Lecz spróbuj podnieść
Ciężar słabości
Wyglądasz jak kwiat
Rosnący pośród cierni
Płacze bo nie ma jak żyć
Nie może znaleźć miejsca dla siebie
A może jednak
Może się uda
Nie trać nadziei
Nie zasypiaj w głęboki sen
To beznadziejne
Czy bierzesz z niego przykład
On chciałby żyć
A ty
Sama zadajesz sobie rany
To głupie
Pomyśl może ktoś na ciebie czeka
Ja nie wiem kto