W oczekiwaniu na... Lyrics


Czułaś się kiedyś źle

Pośród nagiej pustki

Sama opętana boleścią

Otoczona czarnym światem

Po co żyć

Myśl ta padała z twoich ust

Jak gdyby kwaśny deszcz

Wiem jak to boli

Lecz spróbuj podnieść

Ciężar słabości

Wyglądasz jak kwiat

Rosnący pośród cierni

Płacze bo nie ma jak żyć

Nie może znaleźć miejsca dla siebie

A może jednak

Może się uda

Nie trać nadziei

Nie zasypiaj w głęboki sen

To beznadziejne

Czy bierzesz z niego przykład

On chciałby żyć

A ty

Sama zadajesz sobie rany

To głupie

Pomyśl może ktoś na ciebie czeka

Ja nie wiem kto