Podróżniku Zdejmij palto swe Wejdź do środka I rozgość się W moim zamku Odpoczniesz wnet Medykamenty Uspokoją Cię Do pokoju Dam Ci zaraz klucz I na dworze Nie będziesz marznął już Nic nie usłyszysz Zza zamkniętych drzwi Tutaj możesz śnić Do końca swoich dni Męczenniku Teraz jesteś mój Niech nie zwiedzie Cię Ten odświętny strój W moim zamku Znajdziesz wiele ścian Spalonych kości Rozdrapanych ran Do pokoju Dam Ci zaraz klucz I na dworze Nie będziesz marznął już Nic nie usłyszysz Zza zamkniętych drzwi Tutaj możesz śnić Do końca swoich dni W domu aptekarza Znowu słychać krzyk Czy to szeptał Diabeł? Nie dowie się już nikt Już nikt Nie dowie się nikt Już nikt Nie dowie się nikt Już nikt Nie dowie się nikt Już nikt Tu będziesz śnić Do końca swoich dni