Strach Lyrics


Rysuje się przez wzrok potem zaburzony

Moim sądem jest słońce

Ocenia mnie z każdej strony

Ona nie wie że

Ja już książkę zamknąłem

Z ostatniej strony

Ostatnie słowa wchłonąłem

I boję się

I boję się

I boję się

I boję się

Boję się, bo wiem

Boję się, bo znam

Ja z chęcią idę na stracenie

Dawno temu odwróciłem się od prawdy

Weryfikujesz, badasz mnie spojrzeniem

Żywy cud, bo wiesz ze jestem martwy

Za wszystko zapłacę

Za żarty o śmierci

Za przełykanie syfu

Za dobre chęci

Przede wszystkim za chęci

Bo próbowałem

Tylko z gwarancją wygranej

Bo nic na tym świecie nie doceniałem

A doceniany być chciałem

Bo kradłem czas

Bo byłem słaby

Bo łamałem wszystkie zasady

Bo byłem tchórzem

Bo kłamałem

I opuszczę świat gorszym niż zastałem

Teraz, teraz

Jedno cięcie i rozleję duszę

I wiem że na pewno to koniec

I chociaż raz zrobię co muszę

Popłaczecie, zapomnicie