Ramiona Lyrics


Nie służy nikomu

I śpi spokojnie

W ramionach królestwa

Oddycha półprzytomnie

Przyrzekaj że nie będziesz się bać

I że zabijesz sumienie

Przyrzekaj że zatrzymasz twarz

Gdy świat skamienieje

Bo ja brodzę z resztą zmarłych

I rozpycham się w grobie

Chcę ze straceniem zatańczyć

I bez wachania kroczyć w ogień

Trzeba iść, z dala od słońca

Tak jak czerwień zamienia się w czerń

Tam gdzie nikt nie szuka blasku

Tam gdzie gnije w nocy dzień

Na brzegu rzeki co zarwała

W pół serca dom

Na krawędzi szlaku w czerń

Opadając w śmierci prąd

Pod ciężkim niebem

Trzeba iść

Nienaruszonym śniegiem

Trzeba iść

Tej rzeki brzegiem

Trzeba isć

I opaść w królestwo piekieł

Jak martwy ptak, jak mgła

Pod ciężkim niebem

Trzeba iść

Nienaruszonym śniegiem

Trzeba iść

Tej rzeki brzegiem

Trzeba iść

W ramiona

W ramiona

W ramiona

W ramiona