Uwierz że słońce się wypali I nie będzie dnia po nocy I tak ślepo ramię w ramię Trzeba będzie razem kroczyć W mroku, w głuszy Żrąc popioły klasyków W koronach! Na tronach! Jakby jutra nie było A jutra nie będzie, bo została tylko noc Końca nie będzie, bo została tylko noc I nie będzie więcej Nie będzie lepiej Ciemność utkwiła przy skroni Jak w podbrzuszu brudny nóż Gorycz się sączy I bez uprzedzeń Z własnych dłoni karmi wstręt Jak troskliwy anioł stróż I jest tak jak miało być Brat zabije zawsze brata Tak jak było od początku Taki jest porządek świata I jest tak jak miało być Brat zabije zawsze brata Tak jak będzie i na końcu Taki jest porządek świata Śmierć wam Śmierć wam