Był niedzielny wieczór, studio TVP
Program „Młodzież kontra”, kolej SLD
Uuu-uuu, ktoś tu zaraz złapie dupy ból
Młody, gruby lewak prędko zabrał głos
Na co odpowiedział mu starszy z muchą gość
Uuu-uuu, oto Korwin-Mikke, Korwin krul
Rzucił jeden cytat, zaorał go
W sekund pięć osadził na dnie
Zostało mu już tylko żyć i żreć
Jak ru-ru-ru-rurkowce
Korwin-Mikke, Korwin-Mikke
Korwin-Mikke, Korwin-Mikke
Korwin-Mikke, Korwin-Mikke, Korwin krul
Znów medialny występ, srebrny ekran lśni
Korwin grozi palcem, lewak w studio drży
Uuu-uuu, znowu będzie srogi dupy ból
Korwin krul... yeah... ora lewactwo...
Uuu-uuu, znowu będzie srogi dupy ból
Ooo, machnie jakiś frazes, zaora go
Przy okazji zapluje się
Ooo, kolejny lewak pozna masakry smak
Litości nie będzie, nie... nie, nie...
Wszędzie gdzie socjalistyczny gnój
Tam się zjawia On, by słuszny toczyć bój
Uuu-uuu, to nasz Korwin-Mikke, Korwin krul
Ooo-ooo, to nasz Korwin-Mikke, Korwin krul
Nasz Korwinie!
Koran-Mekka, Wślizgin-Piłkke
Ufamy Ci...
Kulfon-Bekka, Rurkin-Knyppe
Ty pro-o-owadź nas...
Koran-Mekka, Wślizgin-Piłkke
Ru-ru-ru-rurkowce...
Kulfon-Bekka, Rurkin-Knyppe
Oooooo, Korwin-Mikke, Korwin krul
Korwin, Korwin, Korwin-Mikke
Nasz Korwinie!
Korwin, Korwin, Korwin-Mikke
Ufamy Ci...
Korwin, Korwin, Korwin-Mikke
Ty pro-o-owadź nas...
Korwin, Korwin, Korwin-Mikke