Człowiek - okręt na falach Chemicznych oceanów Targany przez straszliwe sztormy Dryfujący bez celu Zatapiany powoli Bez rozumu nie był nigdy wolny Bez rozumu emocje targają nim jak w sztormie Nigdy nie odnajdzie się w porcie Jakimś cudem wywiany Na brzeg wyspy nieznanej Czy to szansa jest na przeżycie? Nie ma tu żywej duszy Można żyć jak król w głuszy Umrzeć można w samotnym bycie Być rozbitkiem straconym Czy żeglować świadomie Tego już nie zmienicie Wraku nie naprawicie REF: Chemiczne oceany Bezmiar istnienia kary Chaos bezrozumnego Dryfu poprzez pustkę Chemiczne oceany Biologii horror dany Z niewoli wyrwać może Tylko złoty strzał II Twórca siedzi w pracowni Pilnie dogląda dzieła Wypełnia go poczucie triumfu Kierowany rozumem Przeświadczeniem swej misji Nie dopuszcza w swych myślach buntu Dłoń wiedziona do celu Widzi go tak niewielu Statek ten nigdy nie zatonie REF: Chemiczne oceany Bezmiar istnienia kary Sterem wola tworzenia Dłutem ciosającym głazy Chemiczne oceany Nigdy nim nie poddany Okręt zwany Rozumem Lodołamacz dryfujących ciał...