"Revenge of the Chthonic Spectres" / "Zemsta chtonicznych widm"
W potępionej kaplicy zamkowej
Rytuały odprawiam widmowe
W Bogów i demony wierzę
Wskrzeszam martwych rycerzy
Wśród grobowców przodków
Bieleją ich kości
Oczekujące przebudzenia
Nadejścia krwawego cienia
On szeregi ich sformuje
Okowy czasu pokonując
By odzyskać niebiański tron
A ja zbiorę z nimi ten plon
Czarną skórę z ćwiekami
Ozdobioną łańcuchami
Na kolczugę zamieniam
Dokonując przeistoczenia
Oręż, tarcze i chorągwie
Z archaicznymi symbolami,
Chełmy oświetlone księżycem,
Sięgają po apostolską stolicę
Tętent trupich wierzchowców
Pochód zjaw z diabelskich toni
Na chwałę zaświatów
Brzmiące rogi wojny
Dziedzictwo pogańskiej krwi
Pieśń zwycięskiej nocy brzmi
Zbrukane kościelne wartości
Zemsta chtonicznych ciemności