"Blades in Blood" / "Ostrza we krwi"
Zimne, lśniące ostrza
W górę wzniosły się
Ognie na szczytach zwiastują,
Wojennej śmierci czar
Cisza przed bitwą przeszywa nam trzewia
Wszyscy czują nowych sił zarzewia
Nikomu nie towarzyszy strach miałki,
Lecz wszyscy wręcz rwą się do walki
Przemyka pomiędzy nami śmierć blada
Wielu z nas, czeka dziś zagłada
Przeminie żywota postawa dumna,
Wyrzeźbiona w domu, czeka nas trumna
Nie pomni na ból, nie pomni na rany
Myśl jedna naprzód prowadzi nas
We krwi wroga unurzać czas nam dany
By płomień żywota w nim zgasł
W oceanie martwych ciał
W rzekach ciemniejącej krwi
W powietrzu agonii gwar
Gdy poległych kończą się dni
Świt obudził się z czerwieni trwogą
Odsłaniając prawdę złowrogą
Nocnej rzezi nie przeżył nikt,
W bitewnym szale, duch życia znikł
Śmierć jedna zabrała tej nocy
Wroga i brata, godnego jej mocy
Odtąd na polu tej wielkiej bitwy,
Żadne kwiaty już nie zakwitły