S.O.S. Lyrics


Nie mów nic

Nie mów czego nie możesz obiecać mi

Nie mów dziś

Że nie będziesz żałować tych chwil

Codziennie każdym gestem,

słowem możesz odwrócić proces

W obronie Matki Ziemi musisz zabrać głos

Więc to kolejny raz, kiedy krzyczę S.O.S.!

Dziś jesteś katem, łowcą, panem tu

Jutro ofiarą, karmą, głupcem znów

Dla swoich dzieci chociaż ocal dom

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć gdy nie smakuje już nic

Nie mamy czasu, więc krzyczę S.O.S.

S.O.S.!

Wiele prawd zniszczonych

Przegranych wiele walk

Obietnic złamanych, jak pasożyt trawimy świat.

Zobacz bezmiar mych świadomości

Degradacja postępuje

Rozpada się misja świata

Świata, jaki znasz

Więc to kolejny raz, kiedy krzyczę S.O.S.!

Dziś jesteś katem, łowcą, panem tu

Jutro ofiarą, karmą, głupcem znów

Dla swoich dzieci chociaż ocal dom

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć

Po co żyć gdy nie smakuje już nic

Nie mamy czasu, więc krzyczę S.O.S.

S.O.S.!

S.O.S.!

(S.O.S.!)