Hebefrenia bieli Lyrics

by FDS
Album: XII.07

Chłodu spojrzenie białe,

Karmi światłem zmroku twarz,

W myślach zastygłe cienie,

Teraz tańczą także w snach.

Zmęczona bielą noc,

Sczernieć nie potrafi,

I snu nie daje, a tylko

Koszmar bezbarwny krzyczy.

Biały dzień, bezsenna czerń.

Bezdech.

Ostatni świadomy wdech,

Rodzi zmarzły szept.

Mrozem wstrząsa, skrzy

Ostatni widziany świt.