Zaan Lyrics


Zrodzony z liter i słów

Kolejnych wersów i zdań

Syn opasłych woluminów

Brat regałów i ciszy

Poplamionymi atramentem dłońmi

Chwyta się krawędzi losu

I wciąga w wir życia

Świat drgnął i ruszył z miejsca

Gnąc się i zmieniając

Wrota rozwarły się, drogi wyprostowały

Wiejska ścieżka królewskim traktem

Brukowanym pokusami

Blask geniuszu

I uśmiech fortuny

Grają spokojną partię z opatrznością

Szarpią przeznaczenie

Każde w swoją stronę

Bogowie pocierają w zamyśleniu podbródki

A niektórzy już padli na kolana

Rzucając swe płaszcze pod nogi

Wioskowego skryby

Blask geniuszu

I uśmiech fortuny

Grają spokojną partię z opatrznością

Szarpią przeznaczenie

Każde w swoją stronę