Zmierzcha Lyrics

Album: Dolor

Stoimy na szczytach skał.

Wojenne okręty w bezwietrzu.

Serca zmarznięte na kamień

w labiryntach zimnego piękna.

Grobowo czarne krawędzie

rozcinają niebo na pół.

Uwolniona ledwie potęga

wyrywa krzyk z martwych płuc.

Zmierzcha

Jak wiele potrzeba ci sił,

by stać wciąż niewzruszenie?

Monstra zbudzone ze snu

lodowym spojrzeniem łypią.

Tymczasem sypie z nieba

dziewiczo biały śnieg.

Nie przypominając w niczym

tego, co może przyjść.

(już dziś)

Zmierzcha