Ognisty żar pali nas, smaga gorący wiatr. Wszechobecny piasek wdziera się do ust. Nic, tylko pustka, po horyzont pustka. Zginiemy tutaj w morzu wydm Zginiemy tutaj w morzu wydm Nic nie zagłuszy ciszy, która mnie otacza. Nie wypełni rysy, która jest we mnie. Szukam odpowiedzi i nie znajduję. Mogę tylko patrzeć i nie rozumieć nic. Zginiemy tutaj w morzu wydm Nowa Ziemia pożera bez litości mamiąc nas wizjami krain ze snu. Nowe Słońce świeci tak mocno, wybiela nasze kości pod błękitnym niebem. Żeglowałem po oceanach mgławic zamknięty w szklanym śnie, by właśnie teraz i właśnie tutaj umrzeć w morzu wydm.