nad grobem rodzony szary jak trup z kości jest zawsze jeden i jeden nad grobem rodzony mam na imię jak Ty szary jak trup z kości jest zawsze jeden i jeden i żyję jakbym zdychał dusznym dniem oddycham a każdy z nich świerzbi niebo i niech to szlag i wtem jest ciemno ze wszystkich stron świata i tną niebo białe noże i gdzie ten oszust co miał Ci pomóc? on Ci już nie pomoże jeden i dwa jeden i dwa i patrz na te oczka wszystkie po jego stronie kości się łamią pękają skronie